Wyjazd na stok z Dosią się udał. Trochę jestem zmęczona ale za to zadowolona.Snowboard mnie rajcujesz, że ohohoho. Polecam. Uczę się na razie ale jak się chce to się nauczy.
No i trza mieć zapał. A ja go mam, jak na razie.
Jutro jest superowy dzień , bo wyjeżdżamy nad Solinę. Już się nie mogę doczekać.
Dalsze uczenie jeżdżenia na snowboardzie, szaleństwo i pijactwo na całego.
Dla takich chwil naprawdę warto żyć. No i czekać na nie rzecz jasna.
Teraz pewno coś zjem i pojadę do cioci pomóc trochu jak to w sobotę. Bo trza sobie pomagać.
Co dwie ręce to nie jedna.
+ trza się pakować a mi się nie chce.Może ktoś ma chęć mi pomóc i mnie spakować.xD
Coma.!




